Pokonać IBS

Osobowość IBS-owa

Trudno jednoznacznie powiedzieć  czy istnieje, czy nie.

Faktem jest, że każdy człowiek jest inny. Wyjątkowy. Wyposażony we własne lęki, frustracje i „demony”. Posiadający indywidualne wspomnienia i cele. Z drugiej strony trudno nie zauważyć pewnych zbieżności cech bądź elementów w psychice osób cierpiących na IBS. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie czy istnieje zespół cech predysponujących do rozwinięcia się IBS, czy też pojawienie się tego typu dolegliwości powoduje podobne reakcje psychiki przypomina rozważanie dylematu jajka i kury. Oczywiście, znalezienie przyczyny dolegliwości niewątpliwie zwiększa szanse na ich całkowitą lub częściową eliminację, jednak w tym wypadku nie wiadomo nawet czy właściwie postawiono pytanie.

Na temat dolegliwości psychosomatycznych napisano już niejedno tomiszcze, nie mówiąc o doktoratach, artykułach w prasie branżowej, blogach i stronach internetowych. Jest to zatem problem złożony, wymykający się prostym klasyfikacjom.

Wielopłaszczyznowość

IBS niszczy osobę nań cierpiącą na wielu poziomach. Poziom zasadniczy to oczywiście ciało fizyczne. Chroniczne bóle powodujące usztywnienie ciała a także, o ironio, dalszy spadek tolerancji na ból i stres, destabilizacja metabolizmu, zaburzenia łaknienia lub stosowanie nadmiernie restrykcyjnych eliminacyjnych diet – wszystko to stanowi chleb powszedni przeciętnego IBS-owca. Chronicznie niedożywione ciało, nie będące w stanie we właściwych proporcjach wchłaniać substancji odżywczych i oczyszczać się, regularnie zatruwane toksynami patologicznej flory grzybiczo-bakteryjnej, odpowiada wysyłając sygnały bólowe, a po pewnym czasie reaguje także zaburzeniami nastroju. I tu wkraczamy w obszar kolejnego poziomu – psychiki. Nie trzeba dyplomu z medycyny by wiedzieć, że chronicznie niedożywiony mózg nie ma szans funkcjonować prawidłowo. Stany depresyjne stanowią nieodłączną część wszelkich chronicznych przypadłości. W tym wypadku są one wypadkową zaburzeń fizycznych i frustracji, wynikających z charakteru dolegliwości związanych z IBS.

Uwięzienie w ciele

Odczucie mające swoje źródło w braku kontroli nad reakcjami własnego ciała. Całkowicie niekomfortowa sytuacja. I relatywnie nowa, bowiem ostatnio miała miejsce w okresie od niemowlęctwa do około 1-2 roku życia. Rodzi silną frustrację, a czasem także agresję wobec własnego ciała. A ciało to przecież jedyna rzecz, którą posiadamy realnie na własność. Brak miłości i atencji wobec własnego ciała nieodmiennie przekłada się na inne negatywne odczucia.

Poczucie niezrozumienia

Wszyscy ludzie, wyjąwszy może modelki i gwiazdki Hollywood, jedzą i wydalają. Jednak zdrowe osoby nie przykładają do tych, bądź co bądź kluczowych dla przetrwania procesów zbyt wielkiej wagi, bowiem nie mają takiej potrzeby. Zainteresowanie fizjologią w tym względzie pojawia się dopiero wówczas, gdy następują okresowe lub długotrwałe jej zaburzenia. W związku z powyższym nic dziwnego, że IBS-owcy wśród zdrowych czują się wyalienowani, niedopasowani, zagubieni. Uczucia te są sygnałem, że z ciałem i psychiką człowieka dzieje się coś złego. Nie warto ich w sobie przechowywać, warto potraktować je jak alarm przeciwpożarowy. Panika to zły doradca. Warto zachować w ich obliczu względny spokój (osoby, którym to się udało prosimy o przesłanie do nas listy stosowanych metod).

Potrzeba akceptacji

A właściwie nadmierna potrzeba akceptacji. Wynikająca z braku akceptacji przez samego siebie. Brak akceptacji ciała przekłada się bowiem na brak akceptacji całej swojej osoby. Wiąże się z brakiem asertywności, podejmowaniem błędnych decyzji i uleganiem wpływom. Nie ma tu jednego rozwiązania problemu. Warto szukać samemu, wsłuchiwać się we własną intuicję, nie ulegać słabościom ani lękom…

Lęki

Jest tego tak dużo, że można by nimi brukować ulice. Stanowią one nieodłączne doświadczenie ludzkości w ogóle, ale w przypadku IBS-owców tworzą mieszankę wybuchową, występując wspólnie z wyżej wymienionymi przypadłościami. Lęk sam w sobie nie ma znaku plus czy minus, to jedynie informacja o wystąpieniu zmian w środowisku zewnętrznym lub wewnętrznym, lub obu i związanej z tym konieczności dokonania modyfikacji postawy, przyzwyczajeń, zapatrywań. Lęk niewyartykułowany, dławiony, skumulowany to doskonała pożywka dla rozwoju mniej lub bardziej poważnych zaburzeń emocjonalnych. Z lękiem nie należy walczyć, lęk warto sobie uświadomić, oddemonizować go. Spojrzeć w twarz demonowi, zobaczyć ile łbów ma nasza Hydra. To co znajome, mniej przeraża.

Poczucie izolacji

Wiąże się z wyżej wzmiankowanymi. Przejawia się unikaniem sytuacji społecznych, zamykaniem się w czterech ścianach i ograniczeniem aktywności życiowej do minimum. Może się wydawać, że to otoczenie generuje poczucie izolacji, jednak w znacznej części przypadków tworzy je umysł osoby cierpiącej na IBS. Chory sam usuwa się w cień, stroni od towarzystwa, zamyka w skorupie swoich dolegliwości. Jego własne cierpienie niemal całkowicie przysłania mu rzeczywistość, jego życie ogranicza się do prostych, powtarzalnych czynności. Nowe sytuacje i wyzwania napawają go panicznym lękiem. Jest tak bardzo skoncentrowany na samym sobie, że ciężko mu dostrzec cokolwiek poza czubkiem własnego nosa. A przecież ból i cierpienie to doświadczenia nie omijające nikogo, oczywiście w różnym stopniu i natężeniu. Z drugiej strony świat jest taki, jakim go widzimy. Nie istnieje obiektywna rzeczywistość. Zatem jeśli naszą głowę wypełnią myśli pełne lęku, braku wiary w siebie, agresji wobec siebie, niechęci do zmian (które są nieuniknione, ponieważ wszystko jest w ciągłym ruchu) to zaprojektowany przez nas świat będzie przypominał Krzyk Muncha. Doświadczenie życia będzie stanowiło dla nas potworny ciężar.

W zdrowym ciele – zdrowe cielę

Nie wszystko można odczarować pozytywnym myśleniem, ale już najmniejsza konstruktywna myśl buduje świat choćby o krok bliższy naszym oczekiwaniom. Warto więc koncentrować uwagę na poszukiwaniu rozwiązań dla naszych problemów, nie zapominając jednocześnie o tym, że nie ma osób całkowicie wolnych od cierpienia. W tym sensie w naszych odczuciach nie jesteśmy osamotnieni.

Gdybyśmy chcieli pokusić się o definicję szczęścia, musielibyśmy spędzić zdecydowanie zbyt dużo czasu przed komputerem. Ani to rozsądne, ani przyjemne. Posłużmy się zatem gotowcem – według filozofii Wschodu człowiek szczęśliwy to taki, który znajduje się w stanie względnej harmonii w zakresie energii wchodzącej i wychodzącej na wszystkich poziomach istnienia człowieka (fizycznym, psychicznym/emocjonalnym, duchowym). Znajdując się w stanie chronicznego niedoboru energii mamy niewielkie szanse na realizację naszych marzeń, a nawet na ich dostrzeżenie. Energia jest tam, gdzie znajduje się świadomość. Reasumując, im więcej wysiłku włożymy w rozwiązanie naszych problemów, tym większą szansę będziemy mieli na skuteczność naszych działań.

Grafika pochodzi ze strony: http://www.polyvore.com/best/collection?id=4689

Reklamy

7 Komentarzy »

  1. Thanks so much for the article.Much thanks again. Great. ckfcbcaebbeb

    Komentarz - autor: Johnd301 | 16/05/2014 | Odpowiedz

  2. dobrze opisane, jak najbardziej się z tym zgadzam,

    Komentarz - autor: Kasia | 06/01/2015 | Odpowiedz

  3. cała prawda

    Komentarz - autor: Kazik | 08/01/2017 | Odpowiedz

  4. IBS niszczy człowiekowi życie..niestety kto tego nie doświadczył nigdy nie zrozumie tej podłej choroby

    Komentarz - autor: Karolina | 08/01/2017 | Odpowiedz

    • Zgadzam się z Twoim zdaniem w 100%! Sam na to cierpię i znam to aż za dobrze.. Tylko nie wiem jak sobie pomóc.. 😦

      Komentarz - autor: Marek | 21/10/2017 | Odpowiedz

    • Przede wszystkim psyhika nie załamywać się życ chorobie na przekór wyeliminować cukier podnieść własną samoocene uprawiać dużo sportu..

      Komentarz - autor: Karolina | 21/10/2017 | Odpowiedz

  5. Ta choroba z uśmiechniętego cieszącego się życiem człowieka robi ludzkiego wraka.Pomoże tylko silna psychika

    Komentarz - autor: Rafał | 24/05/2017 | Odpowiedz


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: