Pokonać IBS

Zespół jelita drażliwego – chorobą wstydliwą?

 

Chorzy na zespół jelita nadwrażliwego często wstydzą się przyznać, że muszą się zmagać z tą chorobą. Tak naprawdę większość zdrowych osób nie wie na czym to polega ta choroba, a jeśli nawet słyszeli o tej chorobie to często kojarzy im się to ze schematem bardzo uproszczonym, wręcz nawet ograniczonym do kilku pojęć  tego typu jak: biegunka, zaparcie czy też nerwica jelit.  Chorzy na ibs postrzegani są jako frustraci, osoby znerwicowene, z problemami emocjonalnymi, przesiadujące godzinami w toalecie, mające problemy z wydalaniem co już robi się bardzo niesmaczne na same wspomnienie o tym.   Sami chorzy też chyba przyjeli fakt, że  być może z ich głową jest coś nie tak - czas się z tym pogodzić. Dziś obalę kilka mitów na temat zespołu jelita drażliwego, być może dzięki temu zmieni się świadomość nie tylko społeczeństwa, ale i samych chorych, jak również podniesie ich poczucie wartości i ograniczy samokrytycyzm.

Przyczyny iBS

O przyczynach IBS szerzej napisane w innym wątku znajdującym się na stronie http://jelitowo.wordpress.com/2009/12/14/przyczyny-zespolu-jelita-drazliwego/. Jeśli przeczytacie najpierw wątek o genezie tego schorzenia, będzie wam łatwiej ją zrozumieć.

"Swego czasu lekarze łączyli zespół jelita drazliwego tylko ze stresem, ale badania wykazały zarówno podstawy funkcjonalne ( fizjologiczne), jak i emecjonalne (psychologiczne). Naukowcy odkryli, że zwykle czynności, takie jak jedzenie powodują u osób chorych skurcze mięśni jelita grubowego. Wiele pokarmów wywołuje objawy u osób cierpiących na zespół jelita drażliwego. Zazwyczaj zespół jelita drażliwego  ma przebieg łagodny, ale dla niektórych osób może być dolegliwością paraliżującą ich życie. Nie mogą uczestniczyć w życiu towarzyskim, normalnie pracować i podróżować" ( źródło: Zespół jelita drażliwego, Richard N. Ash, Winifred Conkling, 2009 r.).

 Stres  przyczynia się także  do powstania wielu innych chorób.

Tak, stres ma istotne znaczenie dla tej choroby, również wzmaga skurcze jelita grubego.  Zestresujesz się - duże prawdopodobieństwo, że będziesz się musiał liczyć z tym, że objawy się zaostrzą. Stan psychiczny wpływa na przebieg tej choroby. Ale uwaga ! Czy stres nie jest przyczyną innych chorób? Czy stresujący tryb życia nie przyczynia się do powstawania chorób nowotworowych, serca, obniżenia odporności, zawałów, wrzodów żałądka, impotencji, bezpłodności, bólów głowy, omdleń i szeregu jeszcze innych dolegliwości ? Przez stres można osiwieć w jeden dzień, albo zamknąć się w sobie na całe życie. Drodzy Ibsowcy - stres wpływa na wszystko, a w naszym przypadku w sytuacjach stresujących  słabym punktem są jelita.  Dlatego tak ważne sa metody, ktore uczą radzenia sobie z sytuacjami stesującymi. Jak widzicie nie tylko Wy się stresujecie na tym świecie, wiec moze nie wmawiajcie sobie od razu chorób psychicznych i nie twórzcie własnych niepotrzebnych lęków. Stres jest nieodłacznym elementem zycia, pech chciał, że powoduje to u nas takie, a nie inne objawy. Myślę, że jakby tak przebadać całą ludzkość na świecie  to co u 8 osoby stwierdzonoby lęki, fobie, nerwice, depresje, dewiacje seksualne i inne zboczenia. I na dodatek osoby mające depresje lub nerwice - nie zawsze mają ibs. A w ogóle to ilu ludzi na tym świecie chodzi  tak znewicowanych, ktorzy mają cię ochotę opierniczyć przy każdej sposobnosci i bez powodu - jakby ich za przeproszeniem osa ugryzła w tyłek, a nie mają ibsu;)?

 W 2001 r. w Kalifornii przeprowadzano badania dotyczące stanu emocjonalnego chorych z zespołem jelita drażliwego. Stwierdzono, że wielu z nich cierpi na lęki, niepokój, depresje i nerwice. Moje pytanie brzmi? Co było pierwsze? Ibs czy w następstwie dyskomfortu, stresu spowodowanego chorobą, ogromnym wpływem tej choroby na codzienne życie nie nastepują też zmiany emocjonalne?

Chorzy na inne choroby przewlekłe również się stresują  się własnym stanem zdrowia. 

A czy wiecie, że  wielu chorych n AIDS  oraz innych osób z chorobami przewlekłymi rzecz ma się podobnie. Oni też cierpią na depresje i lęki. ( źródło: Zdrowiej, pokonaj stres, lęk i depresję, Dr David Servan-Schreiber, 2009)?

"Każda choroba przewlekła obniża samopoczucie i wywołuje wiele negatywnych emocji, niektóre z nich są jednak charakterystyczne dla konkretnych chorób. I tak typową reakcją psychologiczną osób cierpiących na różnorodne dolegliwości sercowe jest lęk, który nasila się proporcjonalnie do zaostrzenia objawów. Pacjenci z niewydolnością nerek, regularnie poddający się dializom, przeżywają silną frustrację wynikającą z ograniczenia aktywności. Rytm ich życia musi zostać podporządkowany zabiegom, co zagraża poczuciu niezależności i wpływu na sytuację, wzmacnia natomiast bezsilność i zależność od innych. Podobnego ograniczenia doświadczają cukrzycy, dla których mierzenie poziomu glukozy i pilnowanie diety staje się stałym punktem każdego dnia. Powoduje to również konieczność noszenie ze sobą jedzenia, wstrzykiwanie insuliny, wyraźne odróżnianie się od innych ludzi w sytuacjach związanych z jedzeniem. Dominującym uczuciem u pacjentów z chorobą Alzheimera jest bezradność. Zwłaszcza na początku choroby, kiedy świadomość jest jeszcze całkowicie zachowana, niemożność przypomnienia sobie nazwy przedmiotu, czy skojarzenia twarzy osoby z jej imieniem, powoduje lęk, złość, zakłopotanie, wstyd. Wstyd jest również wyjątkowo silnie związany z wszelkimi chorobami, które są widoczne na zewnątrz, np. z chorobami skóry. Pacjenci unikają często kontaktu z innymi ludźmi i wycofują się z życia, cierpi ich poczucie własnej wartości. " ( źródło:
http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/4890_choroby_przewlekłe_dlaczego.html,
Autor: mgr Monika Bąk - Sosnowska - Zakład Psychologii Śląskiej Akademii Medycznej).

 I co wy na to moi drodzy Ibsowcy? Jak wiele osób doznaje stresu związnego z chorobą, nieprawdaż?

 Zdrowych ludzi też meczą od czasu do czasu bóle brzucha, biegunki i zaparcia.

Nie neguję faktu, że w przypadku  ibsu objawy te są bardzo nasilone i mają charakter przewlekły. Czy jednak zdrowi ludzie nie spędzili 24 godzin na dobę w kibelku z powodu np. grypy jelitowej? O kurcze! Oni też musieli biegnąć kiedyś do łazienki pędem. A może coś zjedli niewłaściwego i też kibelek jest im potrzebny?  A może zdrowi ludzie, nie puszczają zefirków? Ciekawe jak się mają te sprawy po kapuście z grochem u nich:). No to teraz niech ktoś zaprzeczy, że zdrowi ludzie też tak nie mają? I jak? Jest to powód to wytykania ibsowców palcami? Wlaśnie, że nie jest!

 

 

 

 

Lekarze przepisują na zjd antydepresanty, ponieważ ma to wpływ na perystaltykę jelit.

Owszem antydepresanty to leki głównie stosowane w leczeniu zaburzeń i chorób psychicznych, ale nie tylko. Jeśli lekarz-dajmy na to rodzinny czy też gastrolog przepisuje ci leki, robi to nie ze względu na twój stan psychiczny, ale głownie jelita, ponieważ uważa się, że "leki te zmniejszają odczucie bólu dzięki wpływowi  na aktywność połączeń nerwowych między rdzeniem kręgowym i korowymi drogami aferantnymi z jelita" ( źródło: The Merck Manual, Podrecznik diagnostyki i terapii, wydanie trzecie polskie). Ponadto "przyczyn licznych objawów, występujących w zespole jelita drażliwego i związanych z zaburzeniami perystaltyki jelit, upatruje się m.in. w upośledzeniu motorycznych, sensorycznych i wydzielniczych funkcji układu pokarmowego. Obecnie wiadomo, że ważną rolę w regulowaniu perystaltyki i percepcji bólu w przewodzie pokarmowym odgrywa serotonina (5HT). Naukowcy wykazali ostatnio, że nieprawidłowe poziomy 5HT i/lub upośledzone przekazywanie sygnałów mogą wiązać się z występowaniem licznych objawów zespołu jelita drażliwego, związanych z nadmierną (biegunka) lub zmniejszoną (zaparcie) perystaltyką". ( źródło:
http://www.biomedical.pl/zdrowie/zespol-jelita-drazliwego-irritable-bowel-syndrome-ibs-41.html)

Jeśli chodzi o antydepresanty w stosowane w leczeniu zjd lekarz może przepisać 1) tripierścieniowy lek przecidepresyjny lub 2) selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu seretoniny. Te pierwsze stosowane są w przypadkach zespołu jelita drażliwego z biegunką.  Drugi typ antydepresantów stosuje się w przypadku zjd z towarzyszącymi bólami i zaparciami.

Tak, więc nie zadręczajcie się, że z waszymi glowami jest coś nie tak, a jeśli nawet psychiatra stwierdzi, u was nieprawidłowości - pomyślcie, że  inni też leczą się na depresje i nerwice i nie oznacza to, że są ludźmi mało wartościowymi, bo często te osoby poprzez zwiększoną wrażliwość postrzegają świat w sposób głębszy, a nie powierzchowny, a na dodatek mają dzięki temu wiele artystycznych talentów. Pamiętacie Van Gogha? Któż o nim nie slyszał, prawda?

I jak? Udała mi sie ta obrona chorych na IBS. Myślę, że tak:).

 

17/01/2010 Posted by | Jak radzić sobie psychicznie z tą chorobą? | 14 komentarzy

   

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.